NIE dla erotycznych gier na steam’owym Greenlight. Czerwone światło dla „Seduce me”

Młode holenderskie studio No Reply Games postanowiło wypróbować nową usługę Greenlight i przyszykowało erotyczny symulator randkowy. Wg twórców tytuł inspirowany jest życiem wielkich amerykańskich gwiazd i celebrytów, a zadaniem gracza jest rozmawianie, gra w karty i ogólnie bajerowanie lasek do momentu, aż te maksymalnie ulegną i zaproszą do własnych sypialni. I wówczas gracz może z wytrzeszczonymi gałami oglądnąć erotyczne cut-scenki wykonane w specyficznych, rysunkowych klimatach (abstrahując od tematyki, rysunki od strony technicznej i koncepcyjnej są bajeranckie).

Jak się jednak okazało Valve dosyć szybko usunęło tytuł z Greenlight. Oczywiście nie spodobało się to współzałożycielom No Reply Games, sprawę najpierw skomentowała Miriam Bellard:

Wiele osób nadal postrzega gry jako „dla dzieci” pomimo faktu, że średni wiek gracza to 30 lat

Z kolei drugi współzałożyciel studia, Andrejs Skuja jest poirytowany tym, że „growe ustanowienia” akceptują przemoc i brutalność, a są niewygodne dla motywów seksualnych. Kto ma rację? Sami oceńcie. Sprawą zainteresowało się wiele zagranicznych serwisów, GamesIndustry.biz zdecydował się nawet na sarkastyczny tytuł swojego artykułu – „No Sex Please, We’re Gamers”.

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus
  • Pinterest