Świry w DayZ

Jedną z pozytywnych stron gier typu DayZ czy WarZ jest możliwość spotkania zakręconych osób, przed którymi pasuje spieprzać, często je napierdzielać lub też czasem pomagać. Pod względem komunikacji DayZ ma jedną przewagę nad WarZ, mianowicie poza chatem tekstowym mamy możliwość rozmowy głosowej z innymi graczami w pobliżu. Dzięki temu w momencie gdy ktoś pruje do nas z M16 możemy jednocześnie chować się i krzyczeć „pedale nie strzelaj” (na chacie tekstowym bylibyście martwi w połowie „pedała”). Rozmowy głosowe mogą także posłużyć do zastraszania, obadajcie historię ziomka, który trzy razy natknął się na tego samego psychola, planującego brutalny mord:)

Przy pierwszym spotkaniu uciekinierowi pomógł inny gracz (napotkany zupełnie przypadkowo).

Drugie spotkanie było gorsze, bo psychol miał już przy sobie broń palną:)

Za trzecim razem w awanturę wplątała się inna ekipa graczy.

Ciekawiej może się zrobić, gdy natraficie na jakiegoś kreatywnego hakera. Choć większość z nich potrafi jedynie zrujnować zabawę, zdarzają się i tacy, którzy lubią porządnie nastraszyć graczy. Takim przykładem może być Jason, postać znana z filmowych horrorów, która biega po mapie DayZ z siekierą i świrniętą pioseneczką (śpiewaną przez małą dziewczynkę). Dwóch typków natknęło się na niego i pomimo, że spieprzali jak gazele Jason zawsze był przy nich. Nawet ucieczka samochodem nic nie dała, Jason oczywiście musiał i tam znaleźć swoje miejsce.

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus
  • Pinterest
Tagi: ,